poniedziałek, 1 lipca 2013

Jak mialo byc,a nie bylo...

Zanim stalam sie Mama obserwowalam najrozniejsze zachowanie Mamusiek,ktore wychowywaly swoje dzieci. Jako obserwatorka wmawialam sobie w myslach,ze nigdy nie zrobie tak,jak Kaska,a jak Ula to juz w ogole w zyciu.
Jednak zycie swoje,a ja swoje...

Noszac Starszaka w brzuchu powtarzalam ciagle,ze 'Syn na pewno z Nami spac nie bedzie', 'Nie ma mowy o jedzeniu slodkiego przed 3 rokiem zycia' ,'Nie ma opcji zeby dziecko uzywalo chodzika' 'Nigdy nie bedzie pilo soczkow,bo sa za slodkie' ,' Nigdy nie oddam go zadnej innej kobiecie' , 'Nie wroce do pracy albo nie, wroce,ale na pol etatu'.

Z moich zachcianek niewiele sie ziscilo,bo tak to jest jak sie dzieci nie ma,a mowi sie duzo.... Mozna planowac, ukladac, wymyslac,a i tak sie stanie jak stac sie powinno... nie zawsze po naszej mysli...

Z mojego prawie dwuletniego doswiadczenia zauwazylam,ze ja moge swoje,a i tak dzieje sie inaczej i trzeba ta sytuacje po prostu zaakceptowac ...

Tak wiec :

- Starszak i Mlody spali z Nami w lozku do 3 miesiaca zycia - usypiali jednak zawsze sami w swoim lozeczku ,
- Obydwoje mieli podusie i kolderki od 1 miesiaca zycia,
- Obydwoje sa niezlymi ssaczami,wiec smoczek okazal sie niezawodny (Starszak nadal ciumka,ale tylko dostaje go do snu), dla nich obojga smoczek to ulga na rozpulchnione i bolesne dziasla,
- Starszak zaczal przychode z chodzikiem w 10 miesiacu zycia (bylam wtedy w 6 miesiacu ciazy i nie dawalam rady chodzic z nim trzymajac go za raczki). Nie zauwazylam zadnych zmian w chodzeniu z jego strony, baaa zaczal chodzic zaraz po swoich 1-wszych urodzinach,
- Starszak zasmakowal swojej pierwszej czekolady i loda po 1 roku zycia (Mlody juz dawno wie co to za smak). Nie jestem zwolenniczka dawania slodyczom dzieciom,ale nie mam nic przeciwko,azeby mialy szanse ich zasmakowac,
-  dzieci mialy byc spokojne,a sa pelne energii i wigoru (co chwile zastanawiam sie czy Starszak jest zywszy,czy jednak Mikolaj),
- moje dzieci nie beda ogladaly bajek przynajmiej do lat 2 ( a jednak zaczely i nie sa to zadne agresywne bajki,a z bardzo inteligentnego kanalu CBEEBIES )n
- dzieci dzieki wprowadzeniu zasady BLC (po polsku BLW) Starszak od 12 miesiaca, Mikolaj zaczal juz miesiac temu  potrafia sami jesc, ( M. byl niesamowicie przeciwny widzac pelno jedzenia porozrzucanego po calym domu - ja dumna jak paw,bo na Chrzcinach wszyscy byli w szoku jak Starszak pieknie je,sam bez niczyjej pomocy, doroslym widelcem),
- obiecalam sobie,ze nie bede nosic za czesto chlopcow,a nosze czasami (szczegolnie ,gdy jest 'arszenikowa godzina',bo to ich uspokaja chociaz mi rece opadaja),
- Obydwoje potrafia pic z butelek z dziupkiem, Starszak pije ze szklanki lub duzej 1,5 l bez problemu (czlowiek chcial dobrze kupil niekapka,a oni wola 'normalne' butelki),
- Majac kotke pamietam,ze naczytalam sie mnostwa artykulow piszacych o szkodliwosci kotow wokol malych dzieci. Przestraszylam sie,no bo co jesli Misia ugryzie dziecko w krtan albo naskoczy na nie? albo udusi swoim ciezarem? Pamietam notke ,ktora mowila 'jak dziecko przyjedzie ze szpitala to trzeba kotu dac je powachac ,by poznalo jego zapach, zamknac pokoj dla dziecka miesiac przed i nie pozwolic kotu wchodzic , jak dziecko sie karmi to nie pozwolic kotu przebywac w tym samym pomieszczeniu' . Mialam wprowadzic te zasady,ale serca nie mialam,bo jak mozna nagle tak odsunac zwierze? Tyle sie tego naczytalam,ze sie zestresowalam co niemiara. Prawda byla taka,ze Misia byla tak ostrozna,ze chodzila prawie na 'pazurkach' . Najnormalniej byla przerazona malym kwilaczym dzieckiem i trzymala sie z daleka. Nigdy w zyciu nie wskoczyla do lozeczka ani wozka dziecka, kilka razy podniosla lapke na Szymona tylko dlatego,ze ja krzywdzil - nigdy jednak go nie podrapala....

A Wy przypominacie sobie sytuacje sprzed dziecka,ze czegos nie bedziecie robily,a okazalo sie,ze jednak tak?
-

12 komentarzy:

  1. Jeszcze Majka za mała żeby coś wiecej powiedzieć. Nie pije soczków tylko wode.Noszę ją jak jest potrzxeba albo gdy chcemy się poprzytulać...ze slodyczami chcialabym wytrzymac jak najdłużej i tylko naqjgorzej może być z babciami ;) Maja spała z nami miesiąc , chodzika nie będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majka rosnie jak szalona,wiec z czasem bedziesz w stanie powiedziec czy wszystko poszlo po twojej mysli :)

      Usuń
  2. Hehe jak widac zycie weryfikuje wczesniejsze zalozenia. Tez mam w glowie mini liste i bardziej niz o moje dotrzymanie,obawiam sie siostry ktora ma problem z uszanowaniem pewnych zasad.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mialam mega wielgasna liste,ale widac niewiele z niej wyszlo tak,jak chcialam ...a co Siostra robi jesli mozna spytac?

    OdpowiedzUsuń
  4. Np. nie szanuje i nie rozumie,gdy rodzice nie daja dzieci slodyczy i je nimo czestuje. Wojtek juz sie boi ile naszych zakazow bedzie lamac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej bedzie jak idac do niej w goscine,zabierzecie ze soba prowiant czyli to,co chcecie by jadlo Wasze dziecko i po klopocie :)

      Usuń
  5. Jak to się stało, że mi gdzieś zaginęłaś w odnajdywaniu ekipy ze starego bloga? Zaraz nadrabiam to haniebne niedopatrzenie i wrzucam na listę czytanych. Ala-Zołza (bo się rozdwoiłam niedawno ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kilka razy bywałam u Ciebie, nawet zostawiałam komentarze..może jakieś niedopatrzenie :)

      Usuń
  6. heh skąd ja to znam?? Lulcia miała być na mleczku z piersi ile wlezie - z trudem dałam radę pół roku i to jeszcze wspomagając się mieszankami. miała nie jeść słodyczy, ale weź tu dziecku nie daj spróbować, jak od dawna interesuje się wszystkim tym co my jemy. oczywiście dostanie gryza i nic więcej :) miała z nami nie spać, zdarzają się noce że ma jakiś problem i potrzebuje bliskości - odnosimy ją tylko wtedy gdy się uspokoi i mega wierci :D Ątusia miała być bezsmoczkowa - dałam radę tydzień, bo nie chciałam leżeć z nią w łóżku całe dnie. smoczek tylko na noc. w dzień chodzi bez. więcej grzechów nie pamiętam, poprawiać się nie mam zamiaru :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym smoczkiem to my podobnie. Z Szymusiem zdecydowaliśmy się dawać dopiero po 8 dobie życia. Z Mikołajem miałam już zanim się urodził :) jak się okazało - przydają się :D

      Usuń
  7. Uwaga dodaje komentarz z tel wiec nie wiem czy sie uda. U Nas lista była założona i wiekszosci sie trzymamy bajek i ich ogladanie jak najpozniej poki co 2 lata za nami na koncie zero bajek słodyczy nie dajemy tylko takie zdrowesuszone owoce chałwa sezamki a zamiast czekolady dużo owocow i warzyw i tak Luli lubi nawet szpinak smoczka miało nie byc ale jednak sie pojawił ale krotko z namk był do 6mc spanie razem w wyjatkowych sytuacjach cys 1,5 roku z nami woda do picia soczek od wielkiego swieta wiec może w całym podsumowaniu z 5 soczkow wypitych a teraz konsekwentnie cwiczymy nie wolno nie rusz nie gorzej czasem nam idzie jak cos przeskrobie i zamiast tłumaczenia krzyk potem matke i ojca drecza wyrzuty sumienia uf dobrnełam do konca mojego litania na tel było to dosc trudne jak cos w pamieci zaswita doklepie w koncu wieczorami kiedy Luli już spi matka ma dużo czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musia, Ty w ogóle to jesteś niesamowita :)

      Usuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes