niedziela, 21 lipca 2013

16 days of sun

Niesamowite. Pod rzad. Pogoda ponad 25 'C kazdego dnia. Za piekne zeby bylo mozliwe. Od jutra ochlodzenie i ten deszcz,ktory nie rozstaje sie z wyspa na dluzej.

Pamietam jak byl 27 lipiec 2004. Wsiadalam do zapelnionego po brzegi autokaru. Mama nie mogla rozstac sie z chusteczka.
'Nie jedz' - nawolywala - 'Po co Ci to? , idz lepiej na studia. Tak dobrze sie uczylas...'
Ale ja oczywiscie jej nie slychalam. Wyobrazalam sobie te piekna zielen, owce chodzace po drogach i wolnosc...TAK! samodzielnosc, wlasne pieniadze, wlasne zycie...  z daleka od kieszeni rodzicow ...

W biurze podrozy za bilet zaplacilam 700 zl. Bardzo duzo jak na autokar i na te lata,ale przeciez mialam prace ... znalazlam ja przez intenet. Pozyczylam od Taty pieniadze ,zeby miec w razie czego. 100 euro. Euro stalo wtedy po ponad 5 zl za jeden. Ruszamy , super. Jestem podekscytowana.
'Przeciez nie jade na dlugo ' - mysle sobie ' odloze na samochod i wroce'

W autokarze popsuta byla toaleta! bylo tez masakrycznie niewygodnie. Klimatyzacja nie dziala. Przejezdzamy przez Niemcy, Francje... potem prom... do Anglii. Jedziemy do Londynu. To juz 24 godziny w podrozy, ile jeszcze? Na promie sie przespalam. Miejsc nie bylo,wiec poszlam tam,gdzie bawia sie dzieci. Nie przeszkadzal mi placz ani odglos rzucanych zabawek. Chcialam tylko troszke snu....

W Londynie przesiadka. W biurze podrozy nic takiego nie mowili. Mam godzine na zmiane autokaru. Tylko ktory to? przeciez tam tyle jest autobusow. Znalazlam... Jest. Tutaj juz o wiele wiecej miejsca,ale nadal niewygodnie. Musze byc dzielna. Jeszcze troche. Czeka Nas nastepny prom,ale juz krotszy.

Wysiadam. Pytam sie czy juz jestem w Galway? Galway? nie... to Dublin. Musisz znalezc autobus do Galway i kierowca pokazuje mi autobus,ktory wlasnie cofa i chce wyjezdzac z dworca. Biegne wiec ile sil w nogach , macham jak glupia zeby sie zatrzymal. Stanal. Wsiadlam. Glowa sama mi opadala. Jestem juz taka zmeczona... to juz 46 h jazdy ...

W mojej miescince pada deszcz 'Ale lato...phi' - pomyslalam. Za chwile zaczepia mnie mezczyzna. Tak, to Syn przyszlego szefa. Rozpoznal mnie. Wsiedlismy do samochodu i jechalismy... pol h, godzine, dwie? Nie wiem, nie kontaktowalam. Dojechalismy ...dostalam swoj pokoj i nastepnego dnia maszerowalam 4 km z szerokim usmiechem do pierwszej w swoim zyciu pracy....

9 lat... to moj dom, moje miejsce....

Irlandia... kraj,ktory dal mi szanse na lepsze zycie, ktory zapewnil byt i cudne lata szczescia...
Kraj w ktorym poznalam mojego przyszlego Meza i kraj w ktorym urodzilam moich Synow....

6 komentarzy:

  1. Ciekawa notka. Podziwiam każdego, kto miał odwagę rzucić wszystko i wyemigrować. Czasami jak Mąż się wkurza na sytuację w Polsce rzucam przez zęby - to wyjedźmy. Ale chyba nie chcemy. Być może za dużo Nas tu trzyma?
    Wierzę natomiast, że gdzieś hen hen można odnaleźć dom. Bo dom to ludzie, a nie ściany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, ze jakbym miala tyle lat co teraz to w zyciu bym sie nie zdecydowala,ale wtedy dopiero co skonczylam liceum (jakis etap w zyciu) i dostalam szanse na zmiane zycia,na cos nowego,wiec ruszylam w swiat :)

      Usuń
  2. Podziwiam za odwage...moja emigracja wygladala troche inaczej. Czasami tesknie za Polska (zwlaszcza za rodzina)...sa rzeczy, ktore mi sie w PL nie podobaja...sa tez takie, ktore wkurzaja mnie w IT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak bylo u Ciebie :) ja tez tesknie, w koncu to nasza Ojczyzna i tez nie kocham wszystkiego w Irlandii... :)

      Usuń
  3. Czytając Twoją notkę chylę czoła za odwagę. Ja również wyemigrowałam do pracy, ale w Londynie, z założeniem, że na wakacje od czerwca do września, ale nie sama z przyjaciółką. Pamiętam, że tak strasznie tam mi się podobało, że gdyby nie rok studiów za mną rzuciłabym wszystko i wyemigrowała, ale szkoda było włożonego czasu i pracy w rok nauki. I tak emigrowałam 2 lata z rzędu na wakacyjną pracę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przynajmiej poznalas Londyn od podszewki. Ja tam raz tylko bylam... za tloczno dla mnie :)

      Usuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes