środa, 3 kwietnia 2013

Wreszcie w domu

Trzecia pralka wstawiona...

Mikuś śpi już ponad dwie godziny,

Szymon co chwile wymyśla co by tu rozwalić...

Ja szybko dopijam kawę i piszę do Was,że jesteśmy już w domu...

Bo tu jest mój dom...

Ja , Mężuś i moje dwa Skarby... no i trzecia lokatorka...

Bo mi tu jest dobrze...

Do Polski nie wracam przez najbliższe dwa lata. Pewnie dopiero pojawię się na Komunii mojego Chrześniaka...

Teraz odliczam do przyszłorocznych wakacji... bo będą na pewno... Hiszpania....

Mikołaj złapał polskiego wirusa. Biedny zmagał się dwa dni z gorączką, teraz męczy go kaszel i katar...

Biedne to moje dziecko..ja sama złapałam katar...

To tak w bardzo szybkim skrócie.

Pozdrowienia,
Minia

2 komentarze:

  1. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Witajcie dobrze Cię widzieć :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes