poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Pomiędzy palcami..

Chciałabym żeby doba miała więcej niż 24 godziny. Czas pędzi jak szalony...

8 kwietnia wróciłam do pracy. Początkowo niechętnie,a dzisiaj z uśmiechem na twarzy maszeruję na autobus albo biorę samochód,gdy parking w weekendy na mieście za darmo.

Nie ma łatwo. M. chodzi do pracy na 5.30 ,wraca o 14.

Ja chodzę od 15 do 23. Jeśli robię weekendy to tylko ranne zmiany ,abyśmy chociaż wieczory mieli dla siebie. Robię trzy dni w tygodniu,chociaż z uwagi na wiele rzeczy do zrobienia,które czekały na mnie to i w przyszłym tygodniu robię i 4.

Jestem bardzo aktywna i dobrze mi z tym. Bywają też chwile zmęczenia,ale to już o godz. 21 kiedy jest tak spokojnie,że oczy się same zamykają....

Robaczki moje kochane rosną. Dzisiaj Starszak skończył 20 miesięcy. Postanowiłam więc zmotywować się i wysadzać go częściej na nocniczek. Dostał nowy i póki co nie wykazuje zainteresowania ( jak to on wszystkim co nowe),więc spokojnie odczekam dzień i spróbuję dalej.

W majowym 'Mam dziecko' jest akurat artykuł o pożegnaniu się z pieluchą i stwierdzam jednogłośnie,że mój Syn jest na to całkowicie gotowy.

Młody za to za 10 dni skończy 7 miesięcy. Ząbków jeszcze nie mamy (zapewne pojawią się koło 8 miesiąca). Młody jest bardzo żywy, turla się po całym domu, próbuje raczkować. Siedzi sam chociaż jeszcze troszkę niestabilniie i często przewraca się na boki. Gada więcej niż Starszak.
Wymusza podobnie. PRZESYPIA NOCE!

Od kiedy zmienił się czas Młody chodzi spać koło 19-19.30,a Starszak około 20.30. Efekt taki,że Malutki śpi do 5 u siebie,a potem Mama go jeszcze weźmie na drzemkę i chrapiemy sobie do 6.30-7. Cudownie,bo jak wracam tak późno z pracy to sen jest mi bardzo potrzebny.

Za miesiąc zmiana domu. Nie, jeszcze nie kupujemy. Póki co recesja nie ułatwia otrzymania kredytu w banku,więc na razie odkładamy co możemy,by bank widział,że oszczędzamy.

Przylatuje też mój brat. Nie wiem na jak długo. Powrotnego biletu mu nie kupiliśmy. Zobaczymy jak będzie się sprawował. Może wrócę na cały etat,a on będzie z nimi 2 h sam ,aż wróci M. Tylko czy da sobie radę?
Pożyjemy , zobaczymy.

U Nas pięknie, wiosennie. Dziś +14'C. Mikuś już drugą godzinę śpi na dworzu. Dobrze mu tam,a na lekki katarek świeże powietrze na pewno pomoże.

Ach... wracam do leniuchowania,bo jeszcze mam minutkę, jeszcze mam chwilkę.... dla siebie :)


8 komentarzy:

  1. U nas trzeba będzie czas jakoś kiedys zorganizowac. Ja w sumie obecnie w domowym kąciku trochę pracuję kiedy R. jest w domu.Choć po skończonej pracy biegne do Małej i nie mogę się nacieszyć :) Maja [odpukać]duzo spi w nocy. W dzien coraz bardziej aktywna :) na spacerach spiiiiiiii! W sumie sezon spacerowy dopiero zaczelismy niedawno :) ale wreszcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Szymciem na spacery chodziłam codziennie. Nie tyle co dla siebie,ale dla niego,bo spacer to samo zdrowie - dla dziecka i dla mamy :) Z Mikusiem czasu nie mam ,wiec ubieram go ciepło i wystawiam do ogrodu. Szymko nie zasnąłby w nieruszającym się wózku, Mikołajowi wszystko obojętne :)

      Zorganizujecie się jak będzie trzeba :)

      Usuń
  2. Ja podobnie jak Minia spacery były codziennie do - 10 stopni Miniu zapracowana, ale bardzo zorganizowana z Ciebie mama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organizacja to podstawa :) My to wiemy,nie Musia? :)

      Usuń
  3. fantastycznie sobie radzicie :) tyyyle obowiązków a Ty wciąż radosna i pełna siły - oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie sobie radzicie! Oby tak dalej. Wiosna przyszła, więc więcej sił i chęci :).
    Pozdrawiam,
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak,dużo słonka - dużo radości i sił. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes