sobota, 9 lutego 2013

Walentynki tuż tuż




Walentynki (ang. Valentine's Day) – coroczne święto zakochanych przypadające 14 lutego. Nazwa pochodzi od św. Walentego, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest również tego dnia.

Zwyczajem w tym dniu jest wysyłanie listów zawierających wyznania miłosne (często pisane wierszem). Na Zachodzie, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, czczono św. Walentego jako patrona zakochanych. Dzień 14 lutego stał się więc okazją do obdarowywania się drobnymi upominkami.

Powiem Wam szczerze,że jakoś nie rusza mnie ten dzień w tym wieku ,ale przypomniało mi się jak fajnie było obchodzić Walentynki kiedy się było w szkole...

Pierwsze miłość, duża skrzynka z serduchami na korytarzu specjalnie na walentynkowe liściki, potem roznoszenie ich,kiedy trwały lekcje i czekanie na wywołanie twojego imienia,nazwiska,a później była już tylko radość :)

Jak dziś pamiętam,że w 7 klasie podstawowej dostałam 10 Walentynek :) nawet nie wiecie jak bardzo się ucieszyłam... Treść jednej zostanie mi do końca życia :
Emilka to piękna panienka i ma nogi aż do podłogi !!!!! 
hahahhaa


Fajnie było przeżywać ten dzień każdego roku mając nadzieję,że może otrzyma się jakiś miłosny wierszyk albo liścik i,że ma się jakiegoś cichego adoratora :) Oczywiście najładniejsze dziewczyny dostawały ich najwięcej...

W ogóle pewnie teraz 13- latki zupełnie inaczej obchodzą ten dzień,ale fajnie było się małolatem i tak spokojniej się dojrzewało... pierwszy raz pomalowałam się właśnie w tym wieku, włosy pofarbowałam szamponem,a następnego dnia Mama dostała telefon od wychowawczyni czy aby na pewno Ona wie co ja zrobiłam :) Już nie mówię o tym,że malowałam paznokcie na czarno i Pani od religii mówiła,że opętał mnie Szatan...

Pamiętam pierwsze dyskoteki, uchylone drzwi nauczycielki ,która siedziała na korytarzu i sprawdzała kartkówki, pamiętam kasety magnetofonowe i Piaska i Chojnackiego 'Nieciepliwi' przy której wyobrażałam sobie pierwszy pocałunek.... Pamiętam dyskoteki trwające od 16 do 19, rozmowy z moją pierwszą miłością na schodach i jego boskie niebieskie ogrodniczki....

Tak, Święto Walentego jest fajne,pomimo iż z roku na rok coraz bardziej komercyjne,ale dzięki niemu można wyrazić swoje uczucia nie odkrywając wszystkich kart...

A my? kochamy się każdego dnia, kwiatki dostaję co miesiąc, całusów i przytulańców końca nie ma...

Mi to święto niepotrzebne,ale komuś może pomóc zdobyć czyjeś serce ...










5 komentarzy:

  1. :) nie 3ba brac udzialu w komercyjnym aspekcie tego swieta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My z tusiem nie obchodzimy Walentynek, a w szkole a i owszem pamiętam na niecierpliwe wyczekiwanie na walentynkę i Niecierpliwych i dyskoteki do 19 ach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Kochana! :) Masz rację, kiedyś...w czasach szkolnych Walentynki wyglądały bardzo magicznie, w dzisiejszych czasach nastolatki już tak nie obchodzą Walentynek :(...Dla mnie jest to dzień w którym możemy zrobić dla siebie coś fajnego, wyrazić swoją miłość jakąś niespodzianką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawa kiedyś walentynki były magicznym dniem, teraz komercją. My z mężem nie obchodzimy ich ale mamy za to inne swoje daty w które świętujemy ;) Jednak kto co lubi :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. wyrażają bezgraniczne uczucie do chłopaków moich chyba wyślę im walentynki - całej trójce, a co! w końcu można okazywać sobie miłość nie tylko tą erotyczną :P

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes