niedziela, 17 lutego 2013

Co myślicie o...

Zbliża się wiosna..

No dobra, u mnie już prawie jest. Wy jeszcze musicie troszkę poczekać...

Za miesiąc lecimy do Polski.

Nawet nie wiem kiedy to minęło...a jeszcze tyle do robienia, jeszcze tyle do załatwienia...

Zaczęłam przeglądać garderobę, dobierać ubrania... przy okazji doliczyłam się ile mam par szpilek,aż wstyd się przyznać ( 23 !!!!!) i ciągle mi ich mało... Niektórych jeszcze nigdy nie miałam okazji założyć...

***

Swego czasu moim  najlepszym polepszaczem humoru było nabranie kolorku. Nigdy nie podobała mi się porcelonowa, wręcz przezroczysta cera. Lubiłam być rozpieszczana przez słońce...

Niestety mieszkam tam, gdzie słońce najczęsciej znajduje się za chmurami, dlatego też nabranie tutaj kolorów graniczy z cudem. Trzeba naprawdę mieć szczęście,by mieć wolne od pracy i trafić na cudowną pogodę....

Kiedyś opalałam się dużo.... filtry za niskie... zaczęły pojawiać się pieprzyki, bardzo dużo pieprzyków... 

Później udałam się do dermatologa...w trybie pilnym umówiłam się na wycięcie trzech tych 'najbrzydszych',

Wbrew pozorom nie te duże,a małe i ciemne są najniebezpieczniejsze i z nich może powstać czerniak...

Zaczęłam naprawdę uważać... na wakacjach filtr dla dzieci, oplałam się w tych nienajgorętszych godzinach, nie za długo...

***

Dlatego też miałam się pytać Co myślicie o ... opalaniu natryskowym tutaj niezmiernie popularnym?

Zapisałam się na środę ażeby zobaczyć jak to naprawdę jest i czy warto.... kosztuje dużo... trwa 30 minut, opalenizna pozostaje na marny tydzień - przy dobrych wiatrach do 10 dni. 

Ale nie chcę być blada,bo wtedy widać zmęczenie jeszcze bardziej... Nie mogę chodzić na solarium,bo skóra już dostała za swoje... 

Chrzciny za pasem, raptem dwa razy,bo raz jestem Mamą, a raz Matką Chrzestną. Chcę wyglądać ładnie ,bo już dawno nie było okazji żeby się pokazać rodzinie i poczuć się lepiej :)

Czytałam o pozytywach i negatywach i jedyne co się doczytałam z tych złych rzeczy,że jest drogie i tyle.

A Wy kiedykolwiek używałyście takie opalania? jak wrażenia? co sądzicie? co robicie by wyglądać dobrze i czuć się atrakcyjnie?

Dodaję,że pudru nie używałam chyba ze sto lat... no dobra, ostatni raz na ślubie :) 




10 komentarzy:

  1. Używałam raz. I chyba ostatni ...chociaz nigdy nie mów nigdy ;) W zgieciach łokci porobiły sie białe slady [ przetarła sie opalenizna;) ] przy zmywaniu makijazu scierala sie opalenizna z twarzy intensywniej a szczegolnie w okolicy oczu :) wyglądałam jak panda :P efekt najlepszy około 3 dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Lord! brzmi tragicznie... :/ zobaczymy jak będzie w moim przypadku...

      Usuń
  2. Nie używałam i nie będę używać jestem blada jak córka młynarza i taka będę i tego nie zmienię. Opalanie u mnie wygląda tragicznie opalam się na czerwono jak raczek czasem boli i to bardzo potem schodzi mi skóra i na koniec jestem blada jak byłam :) Ale kocham swoją bledość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zawsze opalałam się na brązowo i tęskno mi do tego koloru :(

      Usuń
  3. Tej metody opalania nie stosowałam. Jak zbliża się jakaś uroczystość typu wesele to biegam trochę na solarium, ale tylko po to żeby odrobinę nabrać koloru. Latem słońce, ale z rozsądkiem i raczej wysokimi filtrami. I powiem szczerze, że promieni słonecznych mi brakuje, bo ja chyba na baterie słoneczne jestem :) uwielbiam szpilki, są baaardzo kobiece i seksowne, ale mają jeden minus - nie można w nich biegać za rozbrykanym dwulatkiem nie narażając się na połamanie nóg ;) jak nie szpilki to makijaż, bez tuszu na rzęsach nie wychodzę z domu (chyba że idę na basen) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham słoneczko i szpileczki,które fakt ubieram raczej do sklepów, gdy Starszak siedzi w wózku na zakupy i nie muszę go nigdzie gonić :)

      Usuń
  4. nie poradzę, nie znam się... gdybyś się wybrałam na Kasprowy na chwilę, to opalenizna byłaby cudowna na wszystkich odsłoniętach częściach ciała... ja generalnie uwielbiam wystawiać twarz do naturalnego słonka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja akurat twarzy nie znoszę opalać :)

      Usuń
  5. Ja stosowałam i na okazje polecam. Zrób najpierw peeling i porządnie nawilż skórę a kolorek długo się utrzyma ;) Uważaj na ręce i zgięcia, porządnie 'wyschnij' po opalaniu zanim założysz ubranie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo.. dziękuję za wskazówki no i zobaczymy jak to wyjdzie w 'praniu' :)

      Usuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes