czwartek, 8 listopada 2012

Tu i teraz

Wypisali Nas w srode. Nie zeby na wlasne zyczenie,ale lekarz dal delikatnie do zrozumienia,ze Mikus juz nie musi byc w szpitalu. Nie mial tlenu od 2 dni, jadl z butli / cycka od 3 dni, sonda zdjeta. Wystraszylam sie,no bo co jesli On przestanie mi oddychac w domu? Ataki nastepuja roznie..czesto po spaniu, jedzeniu...czasami w czasie snu. Musi byc obok mnie..czasami nie moge isc na gore do toalety,bo sie stresuje,ze zacznie kaszlec. Taki wirus. Szymcio tez kaszle. Najwazniejsze,ze juz jestesmy...wszyscy razem...i 'ratuje' mojego Baczka z zimna krwia, bo tak trzeba,nie mozna panikowac....



Obysmy juz nie musieli tam wracac....

5 komentarzy:

  1. Miniu, nie mogę sobie nawet wyobrazić, jak bardzo martwisz się o Małego... Przecież to taka Kruszynka...
    Trzymaj się dzielnie ;* A dla Mikusia dużo, dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniu...mi serce staje gdy Tyla zakaszle przy jedzeniu...nie czekam...bo chyba panikuję...i raz dwa do góry nogami...nie umiem sobie wyobrazić co przechodzisz Ty...dzielna jesteś!!! Życzę Wam wszystkiego najlepszego...zdrowia, zdrowia, zdrowia...resztę już macie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdróweńka dla Was, a dla Ciebie Miniu wytrwałości i dużo siły będzie już dobrze musi być i oby nigdy już do Was nie przywędrowało a kysz :*

    OdpowiedzUsuń
  4. obyście nie musieli.. choroba dziecka, pobyt w szpitalu.. to wszystko wymaga ogromnej siły od Rodziców.. i ten ciągły strach o swoje Maleństwa.. trzymajcie się dzielnie i zdrówka życzę Wam wszystkim :*

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej...bidulki...3mam kciuki:*

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes