poniedziałek, 5 listopada 2012

Smutno mi...

... bo juz tydzien jestesmy w szpitalu,
... bo jednego dnia jest poprawa, a nastepnego wracamy do punktu wyjscia,
... bo jestem rozdarta,bo tu szpital z Mikusiem,a tam Szymon,ktory teskni i placze,
... bo nie potrafie zniesc widoku mojego dziecka,ktore traci oddech, ktore probuje jeszcze walczyc z tym cholernym kaszlem,a kiedy nie daje sobie rady Mama biegnie po pomoc i podawany jest szybko tlen, bo sekundy sa na wage zlota,
... bo jestem cholernie miekka,bo rece mi sie trzesa,a powinnam byc silna - dla niego,bo On czuje,ze mama sie boi,ze jest jej zle...
... bo nie tak mialo byc... Mikus mial siedziec dluzej w brzuchu,
... bo wszystko mnie dzisiaj przerasta..

Po prostu nie moj dzien...
Jutro bedzie lepiej, prawda???

5 komentarzy:

  1. Będzie lepiej Miniu....wierzę w to :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno będzie. Czasem jest pod górkę, tylko po to, żeby za chwilę było z górki.
    Pozdrawiam i głowa do góry :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Tulę Was mocno i trzymam mocno za lepsze jutro kciuki i wierzę, że szybko nastąpi poprawa. Trzymajcie się mocno i bądź silna dla Mikusia :*

    OdpowiedzUsuń
  4. oj, wiem co znaczy, kiedy praerasta, a Ty nie możesz nic zrobić tylko czekać... jutro będzie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam jak prawie rok temu byłam z Alkiem w szpitalu.. okropne przeżycia i wspomnienia (mimo dobrej opieki).. do tej pory na każdą sytuację podobną do tej sprzed roku myślę o tym, żeby tylko nie zamieszkać znów na oddziale.. żeby znów tego nie przeżywać.. sercem i myślami jestem z Tobą i z Mikusiem, będzie coraz lepiej :*

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes