środa, 10 października 2012

co u Nas..

Chcialabym napisac o czyms innym niz o macierzynstwie,ale tak naprawde nie za bardzo mam o czym. Do pracy juz nie chodze,w ciazy juz nie jestem...stalam sie podwojna Mama... i kocham moich Synkow nad zycie.

Jak dajemy sobie rade?
A dajemy. Duze zaslugi dla Taty,ktory z rana wstaje z Szymusiem,robi mu sniadanie,oglada bajki, kladzie na drzemke...
Brawa i dla Mamy,ktora w nocy wstaje by nakarmic Mikusia, przewinac, odbic, nakarmic, polulac i utulic do snu... i tak z 2-3 razy :)

Szymcio juz dwa razy byl w zlobku,raz na godzinke,a raz na dwie. Jutro idzie juz na cztery. Zdecydowalismy sie na zlobek,poniewaz juz dawno chcielismy Go zapisac,ale na pol etatu nikt nie chcial brac. Idzie wiec na caly etat i Mama juz teskni.

Zastanawialam sie jak to bedzie z dwojka dzieci. Czy jedno bedzie faworyzowane? bardziej kochane? nieee..wlasnie,ze nie...obydwoch kocham rowno i nieziemsko mocno... kiedy jestem z Mikusiem tesknie szalenczo za Szymonem, jestem z Szymciem to ide chociaz poglaskac glowke Mikusia. Dzieci sa takie bezbronne, takie kochane (nawet jesli bija i gryza ,czyt. Szymek ),

Mikus juz ma 2 tygodnie i 1 dzien. Niesamowite... czas pedzi nieublaganie.

Maz wraca do pracy od wtorku, juz mi przkro... nie ma to jak wszyscy razem,kazdego dnia...

Ja czuje sie wysmienicie... o wiele lepiej niz po pierwszym porodzie...

Nie wiedzialam,ze lepiej zorganizowac sie z dwojka dzieci,anizeli z jednym... teraz juz wiem,ze tak jest.


Jestem szczesliwa... a to dzieki nim :







kocham Was Chlopaki :)





5 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za Szymcia w żłobku i za mamę. U nas po 3 tygodniach żłobka dopadło na choróbsko zapalenie oskrzeli eh :/ Brawo za zoorganizowanie, oby tak dalej. Wszystkiego dobrego dla całej Waszej rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęśliwa Mamuśko! Oby każdy dzień był taki :) I cudownych masz chłopaków

    OdpowiedzUsuń
  3. cuuuuuuuudni! i masz rację - organizacja dużo lepsza przy dwójce - nawet jak w w nocnym praniu pralka zalała łazienkę i przedpokój, nawet jak F ma katar i mimo tego chce tulić Stacha, nawet jak szykuje się pępkówka i trzeba stanąć do garów :D uwielbam moje dzieciaki! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak optymistycznie napisałaś, że aż się mi drugiego za chciało zaraz już:)Trzymajcie sie ciepło:)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes