niedziela, 30 września 2012

Pchając się na świat...

Od jakiegoś czasu miałam silne bóle podbrzusza. Bardzo mi przykro,że żaden lekarz się nimi nie zainteresował,bo może Mikuś byłby jeszcze w brzuszku. Kilka dni przed rozwiązaniem musiałam brać nospę,bo miałam typowe bóle miesiączkowe....
 25 września - jechałam do lekarza ogólnego po zwolnienie. Czułam się normalnie...wizytę miałam na 9.10. Lekarka nie wykazała za dużego zainteresowania moją osobą, sprawdziła ciśnienie, mocz i posłuchała serduszka.Dała też zwolnienie na 2 tygodnie. Wsiadając do samochodu zaczął boleć mnie brzuch. Zdecydowałam,że podjadę jeszcze na stację zatankować,bo później może by czasu nie było. W drodze na stacje zaczęłam mieć skurcze... co 7 minut. Im bliżej domu tym bardziej się nasilały. Napisałam smsa do koleżanki z pracy żeby znalazła zastępstwo,bo ja na pewno nie dam rady przyjechać. Napisałam do Kierownika,że jadę do szpitala,bo martwią mnie te skurcze. Wchodząc do domu miałam je co 5 minut i już wiedziałam i pamiętałam,że to chyba zaczyna się naprawdę dziać. Dzień wcześniej organizm się oczyścił ( 6x biegunka). Mąż szybko zapakował Starszaka i podjechalismy do Niani. Płakałam jak głupia,a że Ona jest położną i słysząc co się dzieje powiedziała tylko : 'Bądź dzielna, dzisiaj będziesz tulić Maluszka'... Pojechaliśmy do szpitala. Mąż pow,że w razie czego mam do niego dzwonić jakby to już naprawdę były te bóle. Nie zdążył dojechać do pracy kiedy zadzwoniłam do niego,że lekarka stwierdziła rozwarcie na 6 cm i natychmiastowy poród. Na porodówkę wjechałam o 11.36 cały czas nie dowierzając,że urodzę Go w 35 tygodniu. Czekając na Męża ( mając już 8-9 cm) wdychałam sobie gaz. Pamiętałam te miejsce doskonale,bo przecież rok temu przychodził tu na świat Szymon. Mąż wszedł o 12 ,a położna potwierdziła 10 cm rozwarcie no i zaczęła się akcja. Mąż był cudowny, w ogóle jest dla mnie niesamowity. Chodził sobie , zaglądał tam, trzymał mnie za rękę,wydawał polecenia... Położna była bardzo doświadczona i po kilku (może 10 skurczach partych) pękły mi wody,a po następnych 3-4 Mikołaj wyszedł na świat. Urodziłam łożysko i byłam przeszczęśliwa słysząc,że nie pękłam i nie będzie szycia. Mikuś urodził się cały i zdrowy.... otworzył oczka po 10 minutach... dosyć duży jak na swój wiek... bez zastrzeżeń... dostaliśmy kawę i tosta. Dostał 10 pkt Apgar,ale później zaczął niebezpiecznie charczeć i lekarze zniżyli punktacje do 9 pkt. Pozwolili mu leżeć ze mną ,ale w inkubatorze. Po 24 h niestety spadł mu cukier i moje szczęście zostało zabrane na Intensywną Terapię. Przepłakałam całą noc... ale z dnia na dzień cukier się poprawiał,a Mikuś miał dobrą opiekę...wczoraj puścili Nas do domu... jesteśmy już razem...wszyscy w czwóreczkę. Szymon cieszy się do brata,nie ma w nim krzty zazdrości, Michał - Tata i Mąż na medal, ja? zmęczona,ale przeszczęśliwa...

Kocham Cię Syneczku :*
No i zostałeś Wagą :
symbolem  ładu i harmonii, dzieci są miłe, towarzyskie i pełne optymizmu.


Mikołaj urodzony 25 września o 12.26 
35 tydzień 2 dzień
3080 g 52 cm
na zdjęciu : 5 dniowy Noworodek 

22 komentarze:

  1. Raz kolejny gratuluję!!! Cóż za szczęście!!! Pozdrawiam Waszą 4! Dropsy Trzy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. GRATULUJĘ!!!
    Witaj na świecie Mikołajku! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super aż się popłakałam cudownie )

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulujemy serdecznie!!!! I tego, że nie było komplikacji, i tego, że jesteś już "po"... Eh, u nas ciągle nic :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy...trzymam mocno kciuki za Ciebie :*

      Usuń
  5. Śniłaś mi się dziś :)
    Wszystkiego dobrego dla Waszej czwórki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję Miniu!Duży chłopak! Zdrówka dla Waszej czwóreczki. mama Krystiana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka! dziękujemy... co tam u Was słychać???

      Usuń
  7. czytajac mialam dreszcze..i lzy naplywaja do oczu...jestes bardzo dzielna! gratuluje raz jeszcze!! :** la

    OdpowiedzUsuń
  8. i ja miałam łzy w oczach :) gratulacje i buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Wzruszyłam się:) Miniu gratuluję z calego serca i cieszę się, że juz Razem jesteście:) Piekna Czwóreczka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratulacje :* pitk

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes