poniedziałek, 11 czerwca 2012

Imiona dla dzieci

Hmm... imiona... jak rozne budza kontrowersje.. szczegolnie te, ktore sa spolszczane czy zaczerpniete z obcego jezyka. Jestem jakas dziwna,bo w sumie Szymon moglby nazwany byc Simon albo moze Niall albo Aidan,ale My chcielismy Szymka,a bo to przyszlosc niewiadoma,a moze wrocimy do Polski i pojdzie do szkoly ,a ktos go <simon>,a nie <sajmon> nazywal. To nie dla mnie. Podobaja mi sie bardzo irlandzkie imiona : Miah, Aisling, Robyn, Niamh,ale jakby to wygladalo w Polsce znowu. Nie wiem,ale mysle kategoriami : teraz jestesmy tu, jutro mozemy byc tam. Corcia bedzie Laura,ktorej pisownia w angielskim jest identyczna tylko inaczej wymawia sie to imie. Ja nauczylam Irlandczykow,ze zadna Mily, Emily, Amelia nie jestem tylko Emilia i koniec. Michal nawet jesli przedstawia sie jako Michal jest Michaelem i koniec,no ale coz. Michala siostra jest w ciazy. W sumie ma termin miesiac po mnie. Uwielbiam dopytywac sie o imiona. Prawdopodobnie beda mieli chlopca,ale dziewczynke chcieli miec Natasze. Natasza.,ale mi sie kojarzy z Rosja no i inna pisownia. Oczywiscie imiona to kazdego indywidualna sprawa,bo rownie dobrze Szymon nie musi miec grona kibicow,ale ja jestem za tym,ze jesli sie jest w Polsce to imiona powinny byc polskie, jak sie mieszka we Wloszech to pewnie,ze moga byc wloskie, w Anglii - angielskie. Gdyby jeszcze zostaly w formie oryginalnej to bylo by ok,ale jakos nie moge patrzec na spolszczona wersje. Wiem, moze sie czepiam,ale dziwne to wszystko.
A Wy jak uwazacie? ma to dla Was jakies wieksze znaczenie?
Juz jutro moje wyczekane USG. Dam znac po jak tylko znajde chwile.
Wracam do pracy.

8 komentarzy:

  1. Nie chcialabym nazwac dziecka polskim imieniem, bo w przeciwienstwie do Was , my powrotu nie planujemy a Wlosi baaardzo bardzo nieudolnie wymawiaja obce imiona..a czesciej w ogole je przeksztalcaja.. Na moje nieszczescie podobaja mi sie imiona angielskie..a te wymienione przez Ciebie sa pieekne! z wloskich podoba mi sie Francesco..ale M. nie :D On uwielbia imie Sean ;) Nie wiem jak to bedzie ostatecznie..moze znajdziemy jakis kompromis :) :ednp jest pewne Dzesika przyprawia mnie o dreszcze! Laura? piekne! 7 nas tez sie pisze i wymawia po prostu Laura. la

    OdpowiedzUsuń
  2. La - Sean bardzo ladnie :) chociaz Francesco typowo wlosko :) wiem,ze zostajecie... u Nas nie wiadomo co przyniesie jutro. Zobaczymy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy :) Daj koniecznie szybko znac po usg..trzymam kciuki!! :* la

      Usuń
  3. Podoba mi się imię Laura, za to Nikole i Dżesiki odpadają! :D Masz rację, skoro nie wiecie, co będzie dalej asekuracyjnie lepiej nadać imię "neutralne", jak, np. Laura lub Anna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe kogo nosisz pod serduszkiem? :)
    Mnie się Laura bardzo podoba, ale Wojtkowi kojarzy się z "Domkiem na prerii" :) Gdybyśmy mieszkali za granicą dziewczynkę nazwałabym Zoe (polski odpowiednik Zoja). Próbuję przekonać Wojtka do małej Zojki. Ale mówi, że to taka dziwnie brzmiąca Zośka ;) Natasza - nie podoba mi się, mimo, że jakby nie patrzeć moje imię gdzieś tam się o Nataszę ociera.
    Chłopaka mamy obstawionego i nie sądzę, żeby coś się zmieniło.
    Ostatnio zauważyłam modę na powrót do tradycyjnych imion - koleżanka będzie mieć syna Aleksandra. Kuzynka Wojtka - córkę Aleksandrę.
    Chłopak czy dziewczyna - byle zdrowe! :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś przeglądałam jakiś imiennik i normalnie nie mogłam uwierzyć, że istnieją imiona w polskim kalendarzu o których nie miałam pojęcia...są totalnie zangielszczone jak np. Brajan. Ale o gustach i guścikach się nie dyskutuje tak? Zresztą kiedyś już chyba wybraliśmy imiona dla Naszych pociech...:) Będą polskie...typu Maciej, Bartek...Zuzia...bądź troszku mniej popularne jak Oskar lub LIliana...we will see :) na to przyjdzie czas

    OdpowiedzUsuń
  6. Lada dzień urodzi się bratanek mojego Męża - będzie to mały Gabryś :) Koleżanka też ma kilkudniowego Gabrysia ;) Ja myślałam ostatnio o Gabrysi, ale mogę mieć sentyment do tego imienia, bo tak nazywała się moja szkolna przyjaciółka.
    A, przypomniało mi się - moja znajoma mieszka w UK i nazwali córeczkę Łucja. Byłam trochę zaskoczona, bo nie zamierzają wracać do Polski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Łucja? Ślicznie. Tak dostojnie :)
    Gabrysia też mi się podoba.
    Jest w czym wybierać :)

    OdpowiedzUsuń

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes