O mnie

Urodzona w 1985 roku Bydgoszczanka mieszkajaca na Zielonej Wyspie od 2004 roku. Szczesliwa Mezatka od lat 7 oraz spelniona Mama dwojki chlopcow urodzonych w odstepie 13 miesiecy. Minia to uparta,wrazliwa oraz kochajaca swoja rodzine ponad wszystko kobieta. Nienawidzi zmian oraz niepewnosci co przyniesie jutro. Uwielbia spokoj i rutyne w swojej szarej codziennosci. Posiada siersciucha zwanego kotem, a raczej kotka. Zapraszam! Chcesz sie skontaktowac? Napisz : minioweszczescie@gmail.com

poniedziałek, 22 maja 2017

Urodziny Bloga - KONKURS

Czas leci nieubłaganie.

Na początku czerwca 2012 zaczęłam swoją przygodę na blogerze.

Niedługo minie 5 lat



Pięć lat.... tyle co mój Młodszy synek za kilka miesięcy.

Niesamowite!

Dziękuję każdej/emu z Was za wizytę, za komentarze, za kliknięcia.

Dziękuję,że mam dla kogo pisać,że jesteście,bo to dla każdego blogera to bardzo ważne.

Cieszę się niezmiernie,że blog jeszcze nie obumarł, chociaż gdzieś te chęci uciekają ,a i motywacji brak.

Ale żeby jednak się nie smucić i żeby było wesoło to zamierzam ogłosić konkurs.

Do wygrania jeden z trzech do wyboru 10 ml roll - on naturalny perfum PACIFICA oraz ręcznie robione irlandzkie mydło z grejpfrutem i mchem irlandzkim THE HANDMADE SOAP

Perfumy firmy Pacifica nie  zawierają:  ftalanów, parabenów, sztucznych barwników, olei mineralnych, glikolu propylenowego i benzenu. Bez GMO. Produkty nie są testowane na zwierzętach. Produkty są w 100% roślinne, wegańskie i bezglutenowe.




Żeby wziąć udział w konkursie proszę Wam uprzejmie o odpowiedź : Zmotywuj mnie do pisania i napisz w komentarzu proszę...

'Który z moich postów najbardziej do Ciebie dotarł/ zainteresował / zaintrygował/ zbulwersował i dlaczego...'


Podaj także jaki zapach perfum chciałabyś/chciałbyś wygrać (może dla swojej kobiety?)

Zapachy :

Hawaiian Ruby Guava - Zainspirowana wyprawą na Hawaje, ta seksowna, tropikalna mieszanka zapachowa łączy w sobie  słodką owocową nutę guavy z cytrusowym aromatem pomelo i grejpfruta. W tle wyczuwa się delikatny zapach kokosa. 


Tuscan Blood Orange W tym zachwycającym zapachu splatają się nuty soczystej i aromatycznej czerwonej pomarańczy z subtelnymi nutami truskawki i maliny, a wszystko to przesycone nutą głębi na bazie mandarynki i słodkiej pomarańczy.  Ten zapach to prawdziwa uczta dla każdego amatora cytrusowych zapachów


Tahitian Gardenia Nuta głowy tej wyjątkowej kompozycji oparta została na aromacie kwiatów Gardenii ? symbolu miłości, zjednoczenia, gracji i siły. Swój słodki i lekko cytrusowy aromat ta mieszanka zawdzięcza obecności ekstraktów z jaśminu, słodkiej pomarańczy, ylang ylang i liści herbaty.


Zasady są proste

BAWIMY SIĘ DO URODZIN BLOGA CZYLI 3 CZERWCA 2017

KAŻDY MOŻE WZIĄĆ UDZIAŁ 

( JEŚLI NIE MASZ BLOGA TO ZOSTAW POD KOMENTARZEM SWOJEGO MAILA)

WYSYŁAM ZA GRANICĘ

JEŚLI OSOBA ,KTÓRA WYGRA NIE ZGŁOSI SIĘ DO 3 DNI OD OGŁOSZENIA WYNIKÓW - LOSUJEMY WYGRANĄ PONOWNIE


Życzę udanej zabawy...

Do usłyszenia,

Minia

sobota, 13 maja 2017

Only in Ireland - z humorem :-)

Ostatni post Szczypty nakłonił mnie do przedstawienia Wam mojej ukochanej Zielonej Wyspy z lekkim humorem.

My Polacy jesteśmy znani z tego,że trudno Nam w czymkolwiek dogodzić.

Jak jest za gorąco to źle, jak pada deszcz za długo to jest ponuro, jak za oknem nie ma śniegu to co ta za zima, jak śnieg pada w maju :-) to co to za wiosna itd itd

Ja nauczyłam się mieszkając za granicą jednego. ŁAPAĆ CHWILĘ!

Tak... jak świeci słońce to pakujemy się i jedziemy w świat.

Jak pada deszcz ( a wierzcie mi PADA i to bardzo często) to nie marudzimy,a próbujemy spędzić czas w innej formie niż aktywność na zewnątrz.

Dla niepoinformowanych trochę wiadomości na temat Republiki Irlandii ( nie mylić z Północną Irlandią, która należy do Zjednoczonego Królestwa).

Irlandia jest małą wyspą, jej ludność liczy ok ok 4 mln.
Powierzchnia jej jest 4 razy mniejsza od terytorium Polski.

Językiem urzędowym jest irlandzki i angielski. Irlandzki jest językiem obowiązkowym na maturze,a bez jego znajomości nie można dostać się na studia wyższe.
Co ciekawe - biegle posługuję się nim tylko 4 % społeczeństwa!

Państwo to znajduje się w strefie ciepłego, morskiego klimatu umiarkowanego co w praktyce oznacza : łagodna zima i chłodne lato.

Pory roku rozpoczynają sie inaczej niż w Polsce :

1 lutego zaczyna się wiosna, 1 maja - lato, 1 sierpnia - jesień, a 1 listopada - zima.

Wyspę zamieszkują wyluzowani i gościnni Irlandczycy.

Mają duże poczucie humoru, które często udziela się także i Nam :-)




Irlandzkie lato - moje ulubione 2 dni w roku 


Instalacja irlandzkiego lata... uwaga! Instalacja nie powiodła się. Error. Lato nie jest dostępne w tym kraju. Spróbuj ponownie.



Uwaga! mokra nawierzchnia


W Biblii mówili,że padało przez 40 dni i nocy. Nazwali to zjawisko katastrofą. W Irlandii tak nazywa się lato.


Niestety,ale z reguły w Irlandii pojawia się kilka słonecznych i ciepłych dni w maju i czasami właśnie te dni oznaczają,że lato pojawiło się na wyspie i tyle jego było. 

Rok temu było kilka słonecznych dni na początku czerwca co nie oznacza broń Boże upałow,bo termometry wskazywały ok 22'C.

Najładniejsze lato pamiętam w 2013 roku w połowie lipca kiedy nad Irlandią był wyż i mieliśmy 3 tygodnie prawdziwego, gorącego lata. Szał prawda?

Dlatego kiedy czytam jak 'źle' i 'zimno' jest w Polsce latem to po prostu chce mi się śmiać ;-)



Prezydent - normalny człowiek.
W Irlandii stoi w kolejce do bankomatu jak każdy inny.



Hmm... nie od dziś wiadomo,że Irlandia to troszkę taki farmerski kraj 
Wszystko rządzi się własnymi prawami :-) 


Zupa dnia - whiskey

Nie od dziś wiadomo,że Irlandia jest jednym z największych producentów whiskey.



Najsławniejsze irlandzkie whiskey,które trzeba spróbować to : 

Jameson


Paddy


Powers 



Osobiście nie jestem fajną żadnego trunku alkoholowego,ale wszystko jest dla ludzi :-)

7 dań - 6 piw i ziemniak :-)
A czemu ziemniak?
Bowiem Irlandia słynie także z uprawiania ziemniaków. Niegdyś było to jedyne warzywo, które można było zasadzić na trudnej do upraw ziemi.




Doznałam szoku jak zaczęłam prowadzić samochód w Irlandii.
A dlaczego?

Ponieważ przeważnie znaki z limitem prędkości postawione są w bezsensownych miejscach lub mają się nijako ,bo nie da się takiej prędkości osiągnąć.

Każdy kto mieszka w Irlandii lub był na wakacjach i prowadził samochód - wie o czym mówię :-)

Lubię ten kraj, lubię ich obywatelów i to nic,że nie ma przeważnie tygodnia bez deszczu. 

Nie wyobrażam sobie życia nigdzie indziej.



Pozdrawiam Was serdecznie,

Minia

poniedziałek, 8 maja 2017

Burren Nature Sanctuary

Ostatnio mamy dużo szczęścia,bo nad Irlandią jest wyż ,który przynosi Nam słoneczną i ciepłą pogodę.

Korzystamy więc z niej ile możemy.

Tym razem zabraliśmy chłopaków do Burren Nature Santuary.

Miejsce to ma bardzo dobre opinie na Tripadvisorze oraz facebooku.

Położone na 50 akrach , na drodze do Cliffs of Moher.  Nie sposób do niego nie trafić, bardzo dobrze oznaczone.

Postanowiliśmy je sprawdzić!

Przyjechaliśmy w miarę wcześnie,bo już koło 12.

Lubię kiedy nie ma jeszcze ruchu, dużo turystów.

Za wejście zapłaciliśmy 30 euro ( dorośli 5,a dzieci powyżej 4 lat 10 euro).

Z początku powitaliśmy kilka zwierzaków i to naprawdę kilka. Dwie owce, konika oraz 3 lamy.

Potem weszliśmy do magicznego lasu, gdzie mieszkają wróżki i te miejsce oczywiście najbardziej spodobało się chłopakom.

Lasek był dosyć mały oraz dróżka w nim dosyć wąska przez co dzieci,które są w wózkach nie miały by się tam dostać.

Teren zadbany, przyjemny dla oka.

Sama trasa do spacerów liczy około 2-3 km.

Nam zajęło przejście wszystkiego z postojami ok 45 minut.

Później udaliśmy się na plac zabaw w którym tak najbardziej chłopakom przypadła do gustu piaskownica.

W środku budynku za to mają fajną zjeżdżalnię po której sama zjechałam :-)

Jedzenia nie próbowaliśmy,a szkoda,ponieważ używają samych produktów ekologicznych.

Może następnym razem.

Wrażenie ogólem więc pozytywne ,aczkolwiek nie sądzę żebyśmy tam wrócili za szybko ... Dobrze było jednak odwiedzić to sanktuarium szczególnie,że dopisała Nam tak bardzo pogoda :-)


 






Ich oficajna strona : BNS


--------------


A na sam koniec Ed Sheeran wreszcie ukazał oficjalny klip do 'Galway Girl'.

Co prawda jego piosenka bardzo różni się od oryginału, ale i tak mi się podoba (chociaż Irlandczycy mają bardzo podzielone zdanie).

Zapraszam więc na teledysk do miasta w którym urodzili się moi chłopcy .
Galway jest częścią Nas :-)



Pozdrawiam Was serdecznie,

Miłego tygodnia,

Minia

czwartek, 4 maja 2017

Teraz Ja! Kobieta - Maj





Pierwszy raz zdarzyło mi się,że w sumie nie zrobiłam dla siebie nic szczególnego.

W planach miałam udać się na jakiś fajny masaż,ale w sumie nie znalazłam na to czasu.

Niedobra!

Jedyne czym mogę się pochwalić to małymi zakupami.

Uwielbiam wydawać pieniądze,a w sumie uchodzę za osobę przy której gotówka się nawet dobrze trzyma.

Kocham promocje, uwielbiam wyszukiwać perełek.

Żałuję,że nie pracuję już w centrum miasta,bo tam nawet w czasie przerwy mogłam wyskoczyć na chwilę do sklepu.

W tym miesiącu kupiłam sobie legginsy Adidasa.

Bardzo lubię tą markę i często robię na ich stronie zakupy szczególnie jeśli chodzi o moich chłopaków.


źródło : TU

Do pracy niestety nie mogę chodzić w szpilkach, co nie oznacza,że nie chodzę w nich do sklepu czy kiedy jedziemy do miasta,a z uwagi,że mój Mąż jest wysoki to mogą być one wysokie. Ten obcas ma aż 11cm!

W tych zakochałam się od pierwszego wejrzenia ( w cenie również).




Powiem Wam ,że szpilki są bardzo wygodne - mają specjalne , 'puszyste' wkładki w środku,dzięki którym nie czuje się wysokości i nie ślizga się noga.

A zapłaciłam za nie 12,95 euro. Czyż to nie okazja??

Poza tym kupiłam do wypróbowania także świeczkę Woodwick,ale nie spełniła moich oczekiwań.

Po pierwsze nigdzie nie jest napisane jaki to zapach.

Po drugie wydają one dźwięk ala iskrzącego kominka,ale powiem szczerze,że to bardzo mnie irytowało.

Może za dnia mam za dużo bodźców i dlatego paląc świeczkę chcę ją czuć,ale niekoniecznie już słyszeć!

Po trzecie dopiero po przeszukaniu internetu w celu zdobycia informacji na temat świeczek, dowiedziałam się z czego one są zrobione.



Świeczkę kupiłam w TKMaxxie za 6,99 euro z resztą mydełko też.

Uwielbiam naturalne mydła,ale uwaga.

W TkMaxx ( bynajmniej tym irlandzkim w moim mieście) 3/4 mydeł jest naszpikowanych chemicznymi konserwantami.

Uważajcie więc na 'naturalne' mydła, które nic nie mają nic z tym wspólnego.

Marka mydła nie ma dla mnie największego znaczenia dopóki ma dobry skład bez parabenów itp.

Tym razem kupiłam cytrusowe pochodzące z UK,a dokładnie z Cornwall.


źródło : Seasaltcornwall

cena : 2,99 euro

Dodatkowo zrobiłam większe zakupy w księgarni internetowej.

Ale o tym już zapewne opowiem zapewne za miesiąc .



Pozdrawiam Was i życzę miłej końcówki tygodnia ,

Minia


czwartek, 27 kwietnia 2017

Wakacje w Polsce mogą być fajne czyli jest PLAN!

No dobrze, może to nie jest Portugalia ani piękna Majorka,ale według mnie Polska ma też bardzo dużo do zaoferowania.
Chłopcy są w takim wieku,że potrzebują kontaktu z rodziną. Tęsknią. Tęsknię i ja,a stara już jestem.
Postanowiliśmy więc,że w tym roku w wakacje wybierzemy się do naszej drogiej Ojczyzny.
I tak, nie mylę się. Jest drogo!!!

Zacznę od samochodu. Wynajem na 18 dni to koszt prawie 2 tys złotych ( nie licząc benzyny). To więcej niż płaciliśmy w Portugalii. Poza tym wakacje w Polsce to dla mnie i M.nigdy nie są. Nie wypoczywamy,a wręcz wracamy bardziej zmęczeni,ale czego nie robi się dla Miniowych Robaków.

Same polskie wakacje wyjdą Nam troszkę taniej niż w innym miejscu tylko dlatego,że nie będziemy musieli płacić za nocleg ,no ale nie o kosztach miałam pisać,a o tym co zamierzamy robić,bo planów jest sporo.

Klubowanie :

To coś dla mnie i Męża. Ostatnia impreza na której uczestniczyliśmy to był nasz ślub.
Niestety,ale takie są realia życia za granicą.
A,że w tym roku będziemy w Polsce akurat w moje Urodziny to pretekst do świętowania jak znalazł.
Najpierw poprosiłam moją Mamę czy będzie dogłądała chłopców w nocy kiedy my będziemy balować.
Ta oczywiście wyraziła zgodę,więc nie pozostało mi nic jak szukanie odpowiedniego klubu do imprezy.
Zamierzamy zaprosić kilkanaście osób,bo przecież 18-stkę w życiu ma się tylko jedną :-)
Najlepszą opinię ma klub Twenty .
Nie wiem , nie byłam,ale ma dobrą lokalizację, świetną opinię i jest w miarę kameralny.




źródło : Twenty Club

Camping :

Szczegółów nie znam,ale Mama gdzieś zaorganizowała Nam wypad na kilka dni,
Będzie jezioro, rybki, namiot.
Nie powiem żebym była fanką spania na trawie ,ale z drugiej strony nigdy tego nie robiłam.
Chłopcom pomysł bardzo przypadł do gustu , no ba :-)
Babcia bardziej szalona od ich własnej Matki :-)



źródło : internet

ZOO w Poznaniu :

Plan jest taki żeby w tym miejscu spotkać się z dwoma bliskimi mi dziewczynami.
Jedna szalona blogerka specjalnie przyjechała do Bydgoszczy z Łodzi żebyśmy mogły się poznać na żywo.
Tym razem wspólnie zadecydowałyśmy,że Poznań będzie naszą bazą do tegorocznego 'blogierskiego' spotkania.
Zamierzamy zabrać ze sobą swoje pociechy i wybrać się do ZOO.
Oby tylko pogoda dopisała i dzieci były grzeczne. Będą 4 cudowne dziewczynki i moich dwóch chłopaków.
Czekam na to spotkanie z niecierpliwością. Mam nadzieję,że dojdzie do skutku.





źródło : internet

Aquapark Reda :

Podobno jedno z najlepszych polskich waterparków.
A poza tym jest child-friendly, czyli nawet dla najmniejszych znajdzie się sporo wodnych atrakcji.
Chłopcy uwielbiają kąpiele wodne,a wraz ze zjeżdżalniami będzie już w ogóle zabawy po pachy.
Wiem,że to będzie HIT!




Nie mylicie się. Przepływając przez tunel można zobaczyć prawdziwe rekiny! Wow :-)

więcej info na : Aquapark Reda

Centrum Nauki Experyment :

Słyszałam bardzo dobre opinie na temat tego miejsca.
Szczególnie Starszak jest bardzo dociekliwym dzieckiem,więc wiem,że nudzić się tam nie będziemy ( ma to po Tatusiu).
Mają dużo atrakcji, podoba mi się też lokalizacja ( przy ładnej pogodzie możemy podjechać sobie nad morze). Poza tym nigdy nie byłam w Gdynii.
Nie ma co , Miniowa Rodzinka musi się tam wybrać i koniec :




źródło: internet

Więcej informacji o tym interesującym miejscu : Experyment Gdynia


Ekofarma :

Uwielbiam ekologiczne farmy, organiczne jedzenie.
To jest przyszłość. Właściciele sprzedają własne mięsne wyroby,a także inne produktu lokalnych rolników. Oj, dużo pieniążków wydam u nich w sklepiku!
Wcześniej mieliśmy w planach pojechać sobie do jakiegoś agroturystycznego zajazdu,ale nikt podczas wakacji nie chciał Nam przyjąć na kilka dni.
Problem został jednak rozwiązany,bo pomimo tego,iż nie będziemy zostawać na farmie to będziemy mogli obejść ją wzdłuż i wszerz,bo znajduje się zaledwie kilkanaście km od Elbląga czyli rodzimego miasta mojego Męża,
Mam nadzieję,że załapiemy się na warsztaty pieczenia chleba albo zajęcia dla dzieci ( dojenie kózek itp).A jeśli nic w tym terminie nie będzie to można przyjechać na piknik albo przejechać się na koniku.
No bajka po prostu!





Dodatkowym wielkim plusem była komunikacja mailowa z właścicielami.

Na emaila z odpowiedzią na moje tysiące pytań nie musiałam czekać dłużej niż dobę.

Brawo!

Już polecam,chociaż jeszcze tam nie byłam.



To najważniejsze punkty naszego programu. Będziemy jeszcze gościć się u siostry, u której pewnie będzie grill i basen, odwiedzimy kuzynkę,która w tym samym czasie będzie urlopowała się w Polsce,a na codzień mieszka w Anglii, spotkamy się z drugą kuzynką, odwiedzimy moją kochaną Babcię, spotkam się z bratem i Kingą, pojedziemy kilka razy nad morze i będziemy korzystać.
O tak..... to będą fajne wakacje.

10 tygodni.... odliczamy :-)


Pozdrawiam,

Minia

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Top WordPress Themes